czego w tej chwili najbardziej mi potrzeba.
Przepyszna, słodka, oblana gorzką czekoladą, zawierająca sto milionów kalorii wu-zetka mojej mamy, niezdrowe, zawierające dwieście milionów kalorii chipsy cebulowo - serowe, herbatę z syropem imbirowym i drugą część Sexu w wielkim mieście.
Pod ręką ipod przygotowany na dalszą część wieczoru z muzyką i książką - tę reprezentuje dzisiaj: Bzyk czyli zespolenie nauki i sexu.
Jestem w raju.
Do odwołania czyli do poniedziałku nie planuję się ruszyć z łóżka.
Taki mam plan.
0 komentarze:
Prześlij komentarz