zapieprz jakiego dawno nie było
8h praca
2h zakupy+obiad
6h praca dodatkowa
7h sen
Tak wygląda mój lipiec.
Najpiękniejszy miesiąc.
KURWA MAĆ.
PIEPRZONY KONSUMPCJONIZM.
plus kłócimy się o wyjazd w podróż poślubną.
Za drogie za tanie za krótko za długo za daleko za blisko za ciężko za nudno.
Chcę nad morze.
Na 3 dni. Ipod i ja.
Dodam tylko, że Ipod to nie pieszczotliwe określenie mojego męża.
Zdjęć nie mam.
Wzięliśmy wolne na sesje ślubną. Poszłam do fryzjera.
1h później spadł deszcz.
...
Mogą być Wici. Albo inna dziura.
HELP ME!
czwartek, 8 lipca 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
1 komentarze:
Już po kryzysie? Jak mogę pomóc? ;-)
Prześlij komentarz